|
Blog > Komentarze do wpisu
Spoleto
A jednak nie odpuściliściliśmy Spoleto, pojechaliśmy tam w przedostatni dzień naszych umbryjskich wakacji. Spoleto to kolejne sztandarowe miasto w Umbrii, gdzie nie wypada nie być. Cóż, na mnie tym razem zrobiło gorsze wrażenie niż parę lat temu. Może upał i duchota oraz wisząca w powietrzu burza sprawiły, że nie zdołałam się nim w pełni podelektować. Ale obiektywnie i tu jest pięknie- nihil novi, miasto leży na wzgórzu, na którego szczycie góruje Rocca Albornoziana- niezwykle aktywny był kardynał Albornoz, żyjący w XIV wieku, we wznoszeniu obronnych twierdz- natrafiliśmy na nie niemal w każdym odwiedzonym umbryjskich mieście. Ta w Spoleto jest wyjątkowo okazała i do niedawna jeszcze mieściła więzienie o zaostrzonym rygorze. Zanim jednak dotarliśmy tak wysoko oglądnęliśmy pozostałości po rzymskim Spoletium- teatr, łuk Druzusa i rzymski dom. Co typowe dla Włochów- miasto nie jest zamknięte dla samochodów, przejeżdżają one nawet pod Arco di Druso z I w.n.e.! Niezwykłe są też mury miejskie, ich najniższe fragmenty zbudowali jeszcze Umbrowie w VI w.p.n.e. z wielokątnych wielkich kamieni bez użycia zaprawy, wyżej kamienie są już regularnymi i wyraźnie mniejszymi sześcianami, a najwyższe partie wzniesiono z całkiem niewielkich zgrabnych cegiełek. W Spoleto koniecznie zobaczyć trzeba katedrę z przepiękną fasadą, łączącą kilka stylów- od romańskiego do renesansu. W jej wnętrzu znajdują się freski Filippo Lippiego, Madonna z Dzieciątkiem Pinturicchia oraz freski Santoriego. W jednej z kaplic znajduje się ikona, którą w 1185 roku cesarz Barbarossa podarował miastu. Niedaleko katedry w obrębie Museo Diocesano znajduje się drugi najważniejszy zabytek miasta- romańska bazylika świętej Eufemii- cóż, nam dotacie do tego miejsca zajęło tyle czasu (po drodze były jeszcze lody i kawa na Piazza del Mercato i liczne postoje Trusiowe w celu umycia rączek oraz krótka wizyta w kościele San Ansano, który sam może nie jest specjalnie ciekawy- wyjąwszy piękną Madonnę Lo Spagny w bocznym ołtarzu- ale posiada dużą starszą kryptę, z VI wieku, która została wybudowana na bazie wcześniejszej rzymskiej świątyni), że bazylikę ową mogliśmy pooglądać tylko z zewnątrz :( A to oznacza, że do Spoleto jeszcze wrócić musimy. Co jeszcze w Spoleto? Oczywiście Ponte delle Torri- imponujący most z XIII wieku, wysoki na 80 metrów, długi na ponad 200, przerzucony ponad wąwozem Tessino, pomiędzy twierdzą a wzgórzem Monteluco. Widoki z mostu i na most- niezapomniane. W mieście i okolicy jest jeszcze co najmniej kilka wartych zobaczenia kościołów- tym razem udało nam się tylko zajrzeć do San Gregorio z XI wieku. Niestety, czas nie pozwolił już na wizytę w San Salvatore- kościółku z IV wieku, który stoi sobie na cmentarzu i pomalutku się rozpada. Takie przynajmniej wrażenie zrobił on na mnie kilka lat temu. Zabytek, który powinno się niemalże przykryć szklaną kopułką, żeby go zachować dla potomności, omiatać delikatnie włosianym pędzelkiem z kurzu i obdarzać najwyższa atencją. A on samotny na obrzeżach miasta, niewielu turystów tu dociera, praktycznie bez ozdób, z rzędem korynckich kolumn w środku. Pamiętam, że zrobił na mnie naprawdę niesamowite wrażenie. Cóż, może następnym razem... Kośćiół San Gregorio Warstwowe mury Spoleto Pozostałości amfiteatru Łuk Druzusa Krypta pod kościołem San Ansano Madonna Lo Spagny Przystanek na lody i cafe freddo Piazza del Mercato Przystanek na chlapanie w fontannie Jak w każdym szanującym się umbryjskim mieście czasem trzeba się powspinać po schodach w drodze na kolejny placyk W Casa Romana Taka sobie uliczka pod górę Fontanna z maszkarą, czyli kolejna okazja, żeby się zamoczyć. I wreszcie Ponte delle Torri, przezrucony nad wąwozem szerokim na 240m, wsparty na osiemdziesięciometrowych filarach Imponujący, prawda? A jaki jest widok z samego mostu.... To trzeba samemu zobaczyć. Na przykład można sobie popatrzeć na twierdzę kardynałą Albornoza I znowu ulizki Spoleto, a nad uliczkami takie urokliwe "mosteczki" Katedra Santa Maria Assunta A Trusia bez poszanowania dla zabytków ujeżdża romańskiego lwa Cóż, jeden z najważniejszych zabytków Spoleto, czyli kościółek Santa Eufemia z zewnątrz wrażenia nie robi. Wnętrza niestety nie poznaliśmy :( czwartek, 26 listopada 2009, dsmiatek
|
|