|
Blog > Komentarze do wpisu
Krótki wypad do Lacjum- melancholijna Tuskania
Pierwszy z romańskich kościołów- Santa Maria Maggiore Fasada kościoła i wnętrze- w zasadzie w środku zdjęć robić nie wolno, nawet bez lampy, ale udało nam się na chwilkę zmylić czujność pilnującej pani... San Pietro: Trawiasty dziedziniec przed kościołem, fragment dawnego zamku biskupiego Fasada kościoła San Pietro z przepiękną rozetą i etruskimi płaskorzeźbami Krypta poniżej poziomu kościoła- takie krypty z wieloma kolumienkami to też ulubione miejsca "tygrysów" Ponieważ tygrysy lubią krypty, to jeszcze jedno zdjątko wstawiają ;-) Wnętrze kościoła (też po zmyleniu czujności pilnującej pani) Te dziwne łuki zwą się podobno "dentati" czyli "uzębione" Fragmenty fresków A to my piknikujące na trawie- bo taka ta trawa zielona i miękka, wokół cisza, turystów niewielu- aż się prosi, żeby chwilkę sobie posiedzieć i się pogapić My piknikujemy, a tymczasem P. podziwiał panoramę miasta na przeciwległym wzgórzu i leżący niżej kościół Santa Maria Maggiore (jego fasadę zasłania przysadzista wieża) A z innej strony pagórki i ani żywego ducha a my się przytulamy i fajnie nam jest Widok na kościół św. Piotra sprzed bramy miejskiej Tuskanii- czyż nie wygląda jak warownia? A teraz spacer po mieście: Etruskie posągi spoczywające na murze Taka była sobie brama z uliczką - żeby nikt się w nią nie zapuścił wisiał na niej znak zakazu wjazdu- w przypadku Włochów słuszne założenie, bo oni są w stanie wszędzie spróbować wjechać. Ja bym nie próbowała, dlatego mnie ten zakaz rozbawił. Główny plac miejski z fontanną i kranikiem ku uciesze Trusi A przy placu taki oto uroczy różowy domek Raz jeszcze kościół San Pietro widziany z miasta I główny kościół w miasteczku- nazwy jednak nie pomnę, nie był zresztą specjalnie ciekawy. Za to obok niego była sobie niedyuża knajpeczka, w której serwowano przepyszne mrożone jogurty z dodatkami i miksowane na poczekaniu koktajle mleczno-owocowe- pycha. A, były jeszcze naleśniki, ale tych nie spróbowałam :( I kolejne miejsce, w którym z murów spoglądają na nas smutni etruskowie A teraz już napotkany przypadkowo dwupoziomowy kościól San Flaviano na przedmieściach Montefiascone Dolny kościół z freskami z XIV i XV wieku- znajduje się tu grób biskupa Giovanni Fuggera, który wsławił się spopularyzowaniem wina Est!Est!Est! i zmarł ponoć po jego przedawkowaniu. Spróbowałam i się nie zachwyciłam. Widok na ołtarz dolnego kościoła z kościoła górnego. A na koniec widok na całą budowlę. poniedziałek, 28 września 2009, dsmiatek
|
|